Hobbici z Bucklandu

Tradycyjna uczta w Brandy Hall trwała w najlepsze. Nie byłoby przesadą stwierdzić, że zeszła się tam połowa Bucklandu. Wyjątkowo jednak głowa rodu Brandybucków nie brała udziału w zabawie. Podczas gdy zebrani w smajalu hobbici pochłaniali kolejne kufle piwa i talerze jadła, on z poważną miną rozmawiał ze swoim następcą i kilku innymi zaufanymi niziołkami.
-Wyruszycie jutro z samego rana. Wysłannicy Namiestnika powinni już tam być, podobnie jak Estelmo ze swoimi ludźmi, karczmarz z “Zielonego Smoka” mówił, że bardzo im się spieszyło. Los Bucklandu jest w waszych rękach. Meriadocu, liczę na to, że będziesz po powrocie równie doceniany jak nasz wielki przodek – tu starzec spojrzał na wiszący na ścianie portret dumnego hobbita w stroju Jeźdźca Marchii.
-Nie zawiodę ojcze.

Cenisz dobre jadło, zimne piwo i fajkowe ziele? Chcesz wspomóc potomka Merry’ego w kluczowej dla jego ojczyzny misji? Uważasz, że hobbici dalej są w stanie pisać historię Śródziemia? Frakcja z Bucklandu czeka na Twoje zgłoszenie!

W rolę Meriadoca wcieli się Adam Obs i każdy, kto chce wziąć udział w wyprawie hobbitów może się do niego zgłaszać.