Niepokoje w Dziczy – podsumowanie larpa

BLis pragnął podzielić się konkluzją na temat swojego debiutanckiego larpa Niepokoje w Dziczy, który odbył się na Fornoście 2015. Oto jego podsumowanie:

„Nareszcie! Po dobrych dwóch latach od rozpoczęcia tej inicjatywy, udało się zorganizować pierwszego, prawdziwego larpa w świecie Dziczy. Raz jeszcze dziękuję konwentowi Fornost, który zgodził się na organizacje larpa Dzicz w ramach swojego programu, oraz wszystkim graczom, którzy pomogli powołać ten świat do życia.

Dla chętnych zamieszczam jeszcze raz link do starego forum gry, na którym wciąż znajduje się aktualny opis świata:
http://www.larpdzicz.fora.pl/swiat,4/

Przyda się każdemu, kto będzie chciał wziąć udział w następnej edycji. Według wstępnych ustaleń ta będzie miała miejsce na kolejnym Fornoście. Postaci z ostatniej gry można kontynuować, ich osiągnięcia będą brane pod uwagę. Zapraszamy serdecznie!
A teraz podsumowanie tegorocznej gry:

Ludzkie Plemię Spod Zębatych Skał długi czas żyło spokojnie, współżyjąc z przyrodą i strzegącymi jej Dziećmi Dziczy. Niestety zmieniło się to, gdy ziemie te najechała banda Czyhających w Cieniu – złych stworów z zachodu. Podczas walk ludzkie plemię nie uzyskało takiego wsparcia ze strony Dzieci Dziczy, jakiego się spodziewali, dlatego stosunki między nimi się pogorszyły. Resztki Czyhających zamieszkały jeszcze jakiś czas w okolicy i skaziły ją ich magią. Niedługo po tym jak odeszły, ich miejsce zajęła ekspedycja Ludzi Miast z leżącego na północy księstwa Southmoor.

Jak się okazało, ekspedycja szukała tutaj złoża żelaza, które chciała eksploatować, aby wzmocnić gospodarkę swojego pochłoniętego wojną domową kraju. Dobrze płatna praca związana z wydobyciem i przetwórstwem rudy miała przeciągnąć wielu zbuntowanych biednych ludzi na stronę prawowitej księżnej Damary i zakończyć bezkrwawo wojnę. Aby było to możliwe, ekspedycja musiała szybko zlokalizować złoże, oraz w miarę możliwości zapewnić sobie bazę surowcową na miejscu – drewno do budowy i infrastruktury kopalnianej, oraz jedzenie dla pracowników. Problem w tym, że podobne potrzeby miało Plemię Spod Zębatych Skał, które potrzebowało odbudować się po walce z Czyhającymi. Natomiast Dzieci Dziczy nie miały zamiaru dopuścić do osłabienia natury przez nadmierną eksploatację jej zasobów.

Ostatecznie ekspedycja, plemię, oraz Dzieci Dziczy porozumiały się i razem przepędziły oddział buntowników, którzy ruszyli za żołnierzami księżnej, aby pokrzyżować jej plany. Jednak każda z frakcji różnie wyszła na tym porozumieniu.

Ludzie z Southmoor znaleźli złoże i uzyskali zgodę na jego eksploatację, o ile będą ściągać drewno z oddali. Pozwolili też na pracę i udział w zyskach z kopalni plemieńcom, co pozwoliło tym drugim na dysponowanie nowym rodzajem zasobów. Niestety frakcje nie dogadały się co do jedzenia. Plemieńcy obiecali pokazać jak polować, aby ekspedycja nie denerwowała Dzieci Dziczy. Tak też zrobili, ale niestety, ponieważ sami również potrzebowali zwiększyć swoją produkcję żywności, aby rozwinąć się, to pomimo nowej technologii uprawy, oraz pozwolenia na połów ryb, nijak okolica nie mogła dostarczyć pożywienia dla tylu osób bez intensyfikacji polowań. Nie uszło to uwadze Dzieci Dziczy, dlatego w przyszłych miesiącach doszło do kilku sporów między nimi, a przyjezdnymi. Żadnej z frakcji wciąż nie opłacał się jednak otwarty konflikt. Być może dowódca ekspedycji Roderyk Artisan zdecydowałby się w końcu na zbrojne rozwiązanie, ale wódz Niejarosz mimo wszystko poparł Dzieci Dziczy. Dlatego okolica trwa w stanie kruchego pokoju.

Ponieważ otwarcie kopalni opóźniło się przez konflikty z Dziećmi Dziczy, Damara nie uzyskała żelaza tak szybko, jak by chciała. Wojna trwała, choć wkrótce lojaliści zaczęli zyskiwać przewagę. Dwa lata po wyprawie, zbuntowany książę Dominik porozumiał się z jednym z sąsiadów Southmoor – Kirkhill i ogłosił ziemie na których stacjonowały jego armie, jako protektorat Kirkhill. Southmoor straciło około 1/5 swoich ziem, ale ekonomia państwa wyraźnie się poprawiła, a wojna się skończyła, przynajmniej na razie. Pomimo tego, że wyprawa nie pozwoliła skończyć szybko wojny, to i tak przyniosła znaczne korzyści państwu. Damara nagrodziła za służbę swoich wysłanników, przynajmniej na tyle, na ile mogła.

Plemię Spod Zębatych Skał wyraźnie podniosło się po ciężkich czasach. Nowi plemieńcy dołączają do niego, a społeczeństwo bogaci się i poznaje nowe umiejętności. Plemię jest znane i szanowane w okolicy. Ponieważ utrzymano sojusz z Dziećmi Dziczy, jak i zawiązano nowe kontakty z Ludźmi Miast, również wewnętrzne konflikty plemienia zostały załagodzone.

Lokalne Dzieci Dziczy szybko wzrastają w siłę. Dzięki ich staraniom, oraz ofiarności lokalnych ludzi (o której być może będą pamiętać) udało im się spełnić niemal wszystkie swoje cele. Ostatecznie niemożliwym okazało się utrzymanie polowań na tym samym poziomie, ale i bez tego Dzicz odżyła na tyle, że przyrost zwierzyny i innego pożywienia zrekompensował te straty. W okolicy rodzą się nowe Dzieci Dziczy, a wielu wędrujących dołącza do tej społeczności.”

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Można użyć HTML oraz <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>